Forum dyskusyjne pszczelarzy.…

Powitanie
T#430460
Facebook
Reklama



Zdzislaw poziom 2
#2211664 08.12.2015 20:23:09
Jestem mistrzem pszczelarskim prowadze gospodarstwo pszczelarskie na obrzeżach Łodzi pszczołami zajmuje się ponad 40 lat należe do Koła nr.1. aniołek
grzegorz
#2211677 08.12.2015 20:57:44
Jestem pszczelarzem wykwalifikowanym .Należę do Koła w Aleksandrowie Łódzkim .
tesa
#2212201 09.12.2015 23:09:44
jestem pszczelarzem, członkiem koła nr2 w Łodzi
Jarek
#2212254 10.12.2015 07:48:52
Witam,
Jestem pszczelarzem i członkiem koła nr 2 w Łodzi
Jurek poziom 3
#2212709 11.12.2015 11:28:50
Witam wszystkich. Jestem pszczelarzem od 2012 roku. Posiadam kilkanaście rodzin pszczelich. Pasieka znajduje się w Łodzi na Teofilowie. Należę do Koła Pszczelarzy nr 2 w Łodzi.
AdamW
#2212921 11.12.2015 22:11:42
Witam,
Jestem młodym pszczelarzem bo przygodę z pszczołami rozpocząłem wiosną tego roku. Edukuję się w zakresie pszczelarz i technik pszczelarz w Sulejowie i w Kocierzowych. Należę do koła nr 1.
Dana
#2219656 29.12.2015 11:37:11
Cieplutko Witam Wszystkich aniołek
W ubiegłym roku rozpoczęłam przygodę z małymi przyjaciółkami. Dobrze czuję się w ich towarzystwie i cieszę się, że chociaż w niewielkim stopniu mogę im pomóc przetrwać aby nie wyginęły. Pragnę dalej zdobywać wiedzę i doświadczenie w zakresie hodowli tych wspaniałych istot. W styczniu zgłoszę się do Koła Nr.2 ponieważ sukcesywnie robię nowe odkłady i jestem szczęśliwa, że mam wyczucie w tym temacie.
Do zobaczenia - Pozdrawiam serdecznie Wszystkich bardzo szczęśliwy
W Nowym Roku 2016 Życzę Wszystkim samych sukcesów, zdrowia, radości oraz osiągnięcie wyznaczonych celów bardzo szczęśliwy
Barbara_T
#2222949 05.01.2016 23:11:08
Witam wszystkich serdecznie. Nie wiem, czy już mogę nazywać się pszczelarzem, bo posiadam małą pasiekę dopiero od 2013r, zatem doświadczenie mam niewielkie. Należę do koła nr 1 w Łodzi. Mam nadzieję, że znajdę tu na FORUM wielu doświadczonych pszczelarzy, którzy zechcą podzielić się swoją wiedzą.
boro69
#2233443 31.01.2016 21:08:32
Witam serdecznie. W tym roku będę stawiał swój pierwszy ul w okolicach Aleksandrowa. Jestem początkującym pszczelarzem, teorii mam wiele - praktyki mało. Do koła pszczelarskiego zapisze się w tym roku, tylko jeszcze nie wiem do którego. Chętnie nawiążę kontakt z bardziej doświadczonym pszczelarzem w celu uzyskania porad dotyczących prowadzenia pasieki. Pozdrawiam miłośników pszczół.
DarekD poziom 2
#2250081 09.03.2016 08:09:10
Witam aniołek
Nie jestem młodym pszczelarzem płacze,ani doświadczonym płacze.Ale jadą do mnie dwa ule wielkopolskie.Będą stały na działce w okolicach Strykowa.
Wczoraj przyjechała literatura.Nie powiem żebym rozumiał co tam jest napisane ( a przecież po polsku zmieszany)
Ule zamierzam zasiedlić krainką alpejską,Może byście mogli polecić gdzie nabyć matkę i co dalej robić ?
A, powiem jeszcze tylko że z miodu popełniam od czasu do czasu trójniaki ;-)

pozdrawiam
DarekD.
Reklama



Piotronix
#2306470 11.07.2016 11:50:33
Witam wszystkich bardzo serdecznie !
W myśl zasady ,że to pszczoły wybierają pszczelarza - zostałem pszczelarzem.
A było to tak:
kilka lat temu w domu na działce po moim ojcu - pszczółki osiedliły się pod podłogą - pomiędzy domem a piwnicą.
żyły tak sobie spokojnie wlatując poprzez kratkę wentylacyjną w ścianie zewnętrznej domu.
Podpatrywane ku mojej uciesze i w pełnym bezpieczeństwie - jako ,że nie w głowie mi było niepokoić czy tym bardziej usuwać rodzinę.
Co roku też roiły się - co widziałem tylko po fakcie - bywając w weekendy.
- no i wreszcie w tym roku - udało się być świadkiem takiej rójki:
Było to coś niesamowitego.
około godziny 14-tej w końcu czerwca w upalną niedzielę wychodzę na dwór , patrze a tam tysiące pszczół wokół domu. - czarno wszędzie...
Poleciałem szybko po telefon aby to nagrać , jednak gdy roztrzęsiony sytuacją wychodzę z telefonem - patrzę - cisza i widok czarnej chmury oddalającej się nad polami...
Wsiadłem więc na rower i szukałem w całej okolicy w stronę gdzie leciały.
- jednak bezskutecznie /ani jednej pszczoły/
po kilku godzinach wracam podłamany ,że i tym razem nic...
Cieszyłem się jednak ,że została mi połowa silnej rodziny w ścianie domu - bo wyloty i przyloty z pożytków - częste jak zawsze.
No i wieczorem niespodzianka !!!
- nadeszły chmurki , zaczął kropić deszczyk - patrzę a ''chmura'' - wraca !!!.
Tym razem - udało się wszystko pięknie nakręcić.
- Wypłoszone deszczem - wróciły do gniazda !
/ale to był widok.../
tysiące pszczół siadających na ścianie i pospiesznie wędrujących do wejścia do gniazda...
Wieczorem niestety musiałem wracać do domu /200 kilometrów/ do obowiązków i pracy.
Przez cały tydzień - wyszukiwałem informacji na forach w necie...
- za tydzień pojechałem tradycyjnie na weekend na działeczkę - wyposażony już w pożyczoną od wspaniałego człowieka - pszczelarza z rodziny - rojnicę i ramki w węzą i suszem - wewnątrz.
Przyjechałem i postawiłem skrzynkę przy ścianie w pobliżu wejścia do gniazda.
Jednak nic specjalnego nie zaobserwowałem.
Przyszedł kolejny weekend - przyjechałem w piątkową noc z nabytym nowym ulem warszawskim poszerzanym - bo instynktownie czułem ,że coś tam będzie...
Pierwsze kroki z latarką - oczywiście do rojnicy !
Patrzę - BINGO ! - rojnica pełna i aż czarno na zewnątrz od pszczół , które nie zmieściły się wewnątrz...
Przełożyłem więc z rana ramki czarne od ilości pszczół do nowego ula a rojnicę - także czarną od nie mieszczących się pszczół - oparłem o wylotek ula.
- wszystkie grzecznie przeszły do środka ula - gdzie pospiesznie przygotowałem w nocy ramki z węzą.
No i taka to historia początku pszczelarzowania - mam nadzieję ,że nie zanudziłem...
- dziś po miesiącu mam już 5 rodzin w nowych , wykonanych własnoręcznie - ulach.
- W planach przed zimą - minimum 10 rodzin - choć konto już na dużym minusie...
Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za tak długie powitanie - Piotr.



DarekD poziom 2
#2306987 12.07.2016 17:22:26
Piotr - przygoda bardzo romantyczna aniołek. Powodzenia bardzo szczęśliwy

Darek
Dana
#2428300 23.05.2017 13:42:28
    Piotronix pisze:

    Witam wszystkich bardzo serdecznie !
    W myśl zasady ,że to pszczoły wybierają pszczelarza - zostałem pszczelarzem.
    A było to tak:
    kilka lat temu w domu na działce po moim ojcu - pszczółki osiedliły się pod podłogą - pomiędzy domem a piwnicą.
    żyły tak sobie spokojnie wlatując poprzez kratkę wentylacyjną w ścianie zewnętrznej domu.
    Podpatrywane ku mojej uciesze i w pełnym bezpieczeństwie - jako ,że nie w głowie mi było niepokoić czy tym bardziej usuwać rodzinę.
    Co roku też roiły się - co widziałem tylko po fakcie - bywając w weekendy.
    - no i wreszcie w tym roku - udało się być świadkiem takiej rójki:
    Było to coś niesamowitego.
    około godziny 14-tej w końcu czerwca w upalną niedzielę wychodzę na dwór , patrze a tam tysiące pszczół wokół domu. - czarno wszędzie...
    Poleciałem szybko po telefon aby to nagrać , jednak gdy roztrzęsiony sytuacją wychodzę z telefonem - patrzę - cisza i widok czarnej chmury oddalającej się nad polami...
    Wsiadłem więc na rower i szukałem w całej okolicy w stronę gdzie leciały.
    - jednak bezskutecznie /ani jednej pszczoły/
    po kilku godzinach wracam podłamany ,że i tym razem nic...
    Cieszyłem się jednak ,że została mi połowa silnej rodziny w ścianie domu - bo wyloty i przyloty z pożytków - częste jak zawsze.
    No i wieczorem niespodzianka !!!
    - nadeszły chmurki , zaczął kropić deszczyk - patrzę a ''chmura'' - wraca !!!.
    Tym razem - udało się wszystko pięknie nakręcić.
    - Wypłoszone deszczem - wróciły do gniazda !
    /ale to był widok.../
    tysiące pszczół siadających na ścianie i pospiesznie wędrujących do wejścia do gniazda...
    Wieczorem niestety musiałem wracać do domu /200 kilometrów/ do obowiązków i pracy.
    Przez cały tydzień - wyszukiwałem informacji na forach w necie...
    - za tydzień pojechałem tradycyjnie na weekend na działeczkę - wyposażony już w pożyczoną od wspaniałego człowieka - pszczelarza z rodziny - rojnicę i ramki w węzą i suszem - wewnątrz.
    Przyjechałem i postawiłem skrzynkę przy ścianie w pobliżu wejścia do gniazda.
    Jednak nic specjalnego nie zaobserwowałem.
    Przyszedł kolejny weekend - przyjechałem w piątkową noc z nabytym nowym ulem warszawskim poszerzanym - bo instynktownie czułem ,że coś tam będzie...
    Pierwsze kroki z latarką - oczywiście do rojnicy !
    Patrzę - BINGO ! - rojnica pełna i aż czarno na zewnątrz od pszczół , które nie zmieściły się wewnątrz...
    Przełożyłem więc z rana ramki czarne od ilości pszczół do nowego ula a rojnicę - także czarną od nie mieszczących się pszczół - oparłem o wylotek ula.
    - wszystkie grzecznie przeszły do środka ula - gdzie pospiesznie przygotowałem w nocy ramki z węzą.
    No i taka to historia początku pszczelarzowania - mam nadzieję ,że nie zanudziłem...
    - dziś po miesiącu mam już 5 rodzin w nowych , wykonanych własnoręcznie - ulach.
    - W planach przed zimą - minimum 10 rodzin - choć konto już na dużym minusie...
    Pozdrawiam wszystkich i przepraszam za tak długie powitanie - Piotr.



Piękna historia i w malowniczy sposób opisana. Przeczytałam z uwagą i mocno bijącym sercem, ponieważ sama łapałam swój własny rój wesoły ale pokropiłam wodą i usiadły na trawie bardzo szczęśliwy Życzę powodzenia-wyczucie duże,to liczy się bardzo bardzo szczęśliwy
Zdzislaw poziom 2
#2428496 23.05.2017 23:17:26
Starzy pszczelarze powiadali To pszczoły wybieraja gospodarza nigdy odwrotniepomysł
Micha_B
#2441184 09.07.2017 20:43:21
Witam
W tym roku mam plan posiadać 4 ule.
Ule posiadam wesoły w trzech już mieszkają pszczoły.
Czwarty czeka na odkład.
Zdzislaw poziom 2
#2441468 10.07.2017 23:45:22
Witajlol
Gucio
#2516884 13.02.2018 13:42:32
Witam, jestem początkującym pszczelarzem-amatorem z nieco dalszych okolic - z urodzenia Gdańszczanin, mieszkam obecnie w Krakowie. Na tą stronę i forum trafiłem przypadkiem - rozglądając się w internecie w tematach związanych z pszczołami. Szukam kontaktu z pszczelarzami gospodarującymi na ulu Warszawskim Zwykłym, obecnie niemal niespotykanym w mojej okolicy. Na tej stronie znalazłem obszerne wskazówki odnoszące się do gospodarki na tym typie ula, liczę więc na sympatyczne kontakty forumowe z pszczelarzami gospodarującymi na tym typie ula i mam nadzieję na życzliwe porady praktyczne z ich strony. wesoły
kotosha
#2524862 08.03.2018 08:50:37
Witajcie, pochodzę z lubelskiego. Moja przygoda z pszczołami zaczęła się od "efektu motyla". W letnie południe ubiegłego roku na swoim podwórku udziabała mnie jedna taka w stopę. Pomyślałem, że to nie przypadek, więc odwiedziłem pszczelarza gospodarzącego po sądziedzku dwa budynki dalej. Zaprosił mnie na miodobranie do pomocy. Potem jeszcze kilka razy odwiedziłem go na pasieczysku przechodząc krótkie szkolenie i od tamtej pory każdą wolną chwilę poświęcam nabywając wiedzę, gromadząc sprzęt.
Niebawem odbieram dwa pnie, dwa kolejne czekają wyremontowane na okres rojowy. Będę gospodarował na ulach warszawskich poszerzanych.
elazientek42 poziom 3
#8374813 14.05.2026 08:03:44
Zachęcam do wejścia na panel opinii https://panel.badanie-opinii.pl/, gdzie w łatwy sposób można wymieniać punkty na gotówkę
Reklama



Powitanie
T#430460
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!